Wpisy z tagiem: amazon
piątek, 02 lipca 2010
Ostatnio szukałem w Polskim Internecie czy mamy w Polsce sklep internetowy, który byłby na miarę Amazon.com. Jedyne wpisy jakie znalazłem to te, które porównują Merlin.pl do Amazon.com. Nasz rodzimy Merlin.pl chce być lub przynajmniej w założeniach miał być polskim Amazon'em. We wpisie Wojtka Kyciaka Amazon.com vs. Merlin.pl, można przeczytać, że ciągle nasz rodzimy Merlin dzieli duża przepaść pomiędzy Amazon. Prawda jest taka, że nie mamy w Polsce prawdziwego Amazona. Ciągle pod względem funkcjonalności, oferty czy jakości obsługi nikt w Polsce nie zbliża się do tego co oferuje Amazon. Dlaczego? Dla mnie sprawa jest prosta. Rynek jest zbyt mały. Czy warto wprowadzać super funkcjonalności i niesamowitą ofertę dla 0,5% naszych klientów? Skoro miliony klientów są zadowolone z tego co mamy w ofercie, to wprowadzenie nowości, które zwiększą nam obrót o 0,5% nie ma większego sensu. Duże sklepy działają w ramach dużych organizacji. Dla przykładu są to spółki akcyjne. W dużych organizacjach każda zmiana musi być najpierw przeanalizowana, poddana ocenie finansowej, a dopiero kiedy wskaźnik NPV zapala się na "zielono", organizacja pochyla się nad pomysłem. Mała firma, to przeważnie jeden szef, jeden lub dwóch pracowników. Pomysły wdraża się na podstawie "nosa" szefa lub jego "widzimisię". I tu właśnie jest przewaga pomiędzy dużym, a małym. Duży ma kapitał i rynek, a mały ma elastyczność i szybkość podejmowania decyzji do zmian. Pytanie tylko, co mieć lepiej: budżet i duży udział w rynku czy brak budżetu, mały udział w rynku ale zdolność do działania? Pytanie dwa: czy w Polsce jest miejsce na sklep typu Amazon? Jeśli dzisiejszy rynek e-commerce w Polsce to tylko 2%, czyli cały czas w Polsce powinien następować wzrost. Ale w książkach nie wygląda to już tak dobrze, bo na dziś już 20%-30% sprzedaje się w Internecie. W teorii ekonomii jest definicja tzw. monopolu. Jeśli jakiś serwis posiada 70% czy też 90% rynku, ale nie ma pozycji typowego monoplisty, czyli nie wymusza korzystania z ich serwisu, ale to użytkownicy decydują o korzystaniu, to czy jest to klasyczny monopol? Na dziś jeśli Merlin lub Allegro podniesie opłaty o 5% czy 10% to nie nastąpi odejście użytkowników na skalę masową, bo często nie ma alternatywy. Pożeranie rynku przez jedną markę powoduje, że alternatywy się nie pojawiają, bo konkurencja nie wchodzi w rynki zajęte już przez "monopolistyczne" firmy. No tak to jest temat na osobny wpis:-) Wracając do pytania, czy w Polsce jest miejsce dla sklepu na miarę Amazon? Konkurencja: - Merlin.pl - w 2009 roku obrót 100 mln pln netto, szeroka oferta, bardzo silna marka; - Emplik.pl - silna marka i sieć salonów stacjonarnych; bardzo odważne połączenie marki stacjonarnej z internetową; - mniejsze księgarnie internetowe robiące obroty od 1 do 20 mln pln rocznie, również rozpoznawalne marki, ale już nie tak silne jak dwie pierwsze. Analiza: Jeśli robić w Polsce sklep na miarę Amazon, trzeba by znaleźć się min na trzeciej pozycji, czyli po Merlin oraz Emplik. Zadanie na lata, bo te silne marki budują swoją pozycję już od przeszło 10 lat. Wejście na rynek i próba znalezienia się w gronie najlepszych to tylko i wyłącznie budowanie marki, a nie generowanie UU czy nowych reklam w AdWords. W Internecie tak jak i w realu karty rozdają marki. Czy można w kilka lat pobić markę Merlina czy Empiku? Wg mnie prawie niemożliwe. Spróbujmy w takim razie zastanowić się czym można by zaistnieć na rynku, jeśli nie marką, to może inne elementy? Cena: Książki to towary, na których nie ma 100% czy 50% marż. W związku z tym ciężko walczyć ceną. Jeśli książka kosztuje 35 PLN, to ile taniej można ją sprzedawać od konkurencji? Może to być kilka PLN. Czy klient skusi się na te kilka PLN, aby "porzucić" znaną i pewną markę np. Merlin.pl na rzecz nowej marki co do której nie ma pewności? Parę PLN „oszczędności” na książce, to nie zbyt duży plus dla klienta. Koszty dostawy: To mamy już na rynku sklepy, które stosują różne rabaty, uczciwe ceny na koszty przesyłki. Przesyłka stanowi tylko jakiś procent wartości całego zamówienia, więc nie jest to znów wyróżnik. Czas dostawy: Większość sklepów oferuje dostępność w terminie 3-5 dni. To dużo. Tym właśnie można by powalczyć. Jeśli klient zamówi książkę dziś do godziny 8:00 rano, a otrzyma ją jutro po południu - to jest element konkurencji. Tym można walczyć. Informacja: Można walczyć jakością informacji. Wg mnie 90% księgarni posiada te same opisy książki od hurtowni. To skutkuje tym, że ta sama książka ma ten sam opis w prawie każdej księgarni. Jak to wpływa na długi ogon? Każda księgarnia ma prawie taki sam:-) Amazon od początku swojej drogi postawił na unikalny opis każdego towaru i był to jeden z jego sukcesów. Opis książki powinien być unikalny. Funkcjonalności: Amazon posiada bardzo dużo funkcjonalności, nawet dla zwykłego klienta. Merlin posiada tylko podstawowe funkcje. Nie ma tam wyszukanych mechanizmów, ale taki rynek. Widocznie nie opłaca się. Ale właśnie funkcjonalnością można się wyróżnić. Wprowadzenie kilku ciekawych funkcji, niedostępnych w dzisiejszych księgarniach, może być naszą przewagą konkurencyjną. Oferta: Kluczem do sukcesu może być nie tylko szeroka oferta, ale również oferta z niszowych wydawnictw. W Polsce istnieje szereg różnych wydawnictw. Nie wszystkie są w ofercie Empku czy Merlina. Niszowe książki - to jest również szansa. Społeczność: Czy jakiś polski sklep z książkami zbudował prawdziwą społeczność? Nie mówię tutaj o stronie na FB i klikami typu "Lubię to", ale prawdziwą społeczność. Dla mnie społeczność to żywy organizm, a nie "Lubie to" dwa lata temu i od tej pory nic. Czy mamy w Polsce kogoś kto chce się porwać na to, aby być prawdziwym polskim Amazon? Nie mówię o Merlin.pl czy Empik, bo to firmy, które już wytyczyły swoją drogę i będą ją konsekwentnie realizować. Nie koniecznie jest to podążanie w ślady Amazon, bo będąc numerem 1 - Merlin.pl - nie trzeba już za nikim podążać, bo cały długi ogon podąża za tobą. Ostatnio czytałem o stereo.pl - robią swoje i zwiększają sprzedaż - tylko jakoś tak cicho o nich. Nie widać ich w mediach, nie udzielają się na forach czy w social media... widocznie też mają swoją strategię i ją realizują. Nie wiem jak wy, ale ja bym chętnie takim polskim Amazon został:-) Będę próbował pod tym adresem: http://bookle.pl No i podsumowując całość. Nowy Amazon dla Polski - to nie jest zadanie na rok, dwa... Tu potrzeba lat. Pewnie z min 5 lat, aby można się gdzieś wybić i jakoś zaistnieć. Rynek w wielu dziedzinach jest już tak "zapchany", że wejście na już zatłoczony rynek, to prawie samobójstwo. Ale cóż, nikt nie powiedział, że będzie łatwo.
|
Archiwum
Zakładki:
Tagi
|